sobota, 26 listopada 2011

Królestwo czarnego łabędzia - Lee Carroll

Tytuł: Królestwo czarnego łabędzia
Autor: Lee Carroll
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.
Data wydania polskiego: wrzesień 2011
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Black Swan Rising
Data wydania oryginału: 2010
Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś

Moja opinia:
Jak wiecie fantasy, to gatunek literacki, który najbardziej trafia w moje czytelnicze gusta. Magia, baśniowe istoty, niezwykłe światy – tak, to zdecydowanie „moje klimaty”. A co jeśli darujemy sobie te wszystkie nierzeczywiste krainy, a całą magię i bajkowe stwory umiejscowimy w realiach wielkomiejskich? A to, że powstanie nam wtedy podgatunek fantasy zwany urban fantasy, którego czytanie nie sprawia mi już tak wielkiej frajdy. Nie mniej jednak nie stronię od tego typu książek i kiedy na horyzoncie pojawi się coś wartego uwagi, z pewnymi obawami, jednak sięgam po taką pozycję. Tak w moje ręce trafiło „Królestwo czarnego łabędzia”,  pierwsza część trylogii urban fantasy autorstwa Lee Carroll.

środa, 23 listopada 2011

Lodowa pani - Sally Prue

Tytuł: Lodowa pani
Autor: Sally Prue
Wydawnictwo: TELBIT
Data wydania polskiego: lipiec 2011
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału: Ice Maiden
Data wydania oryginału: 2011
Tłumaczenie: Marcin Leszczyński

Moja opinia:
Sally Prue to brytyjska pisarka, wyróżniona takimi nagrodami jak Brandford Boase Award 2002 i Smarties Priza Silver Award 2002. Pisać zaczęła jeszcze jako nastolatka, a na swoim koncie ma już kilka wydanych powieści dla młodzieży. „Lodowa pani” to jedna z jej opowieści, w której poznajemy losy młodego chłopaka Franza oraz Edrin, tajemniczej istoty z Plemienia.


Anglia, 1939 rok. Franz wraz z rodzicami przenosi się z Berlina do małego, angielskiego miasteczka. Mają oni tam spędzić „tylko na wakacje”,  jednak wiele wskazuje na to, że jego rodzice nie planują powrotu do rodzinnego miasta. Przez takie niedomówienia Franz nie czuje się dobrze w domu. Nie ufa rodzicom, czuje się przez nich oszukiwany, a w myślach nie nazywa ich już Mamą ani Tatą, tylko Wiewiórką i Wilkiem. Franz nie może znaleźć sobie również przyjaciół - chłopcy z miasteczka dokuczają mu i nazywają szwabem. Franz odcina się od ludzi i cały dzień spędza na błoniach, obserwując toczące się tam życie przyrody. Po pewnym czasie zaczyna wyczuwać czyjąś obecność. To niewidzialne „coś” jest bardzo zimne i dzikie. I mogłoby się wydawać, że chce mu zrobić krzywdę.

Edrin odczuwa nieustanny głód. Poluje bez ustanku, jednak nic nie może jej nasycić. Co gorsza na jej terytorium pojawił się młody demon, który płoszy jej ofiary i wzbudza w niej odrazę. Edrin zastanawia się czy go nie zabić i nie nasycić się jego krwią. Może to zaspokoiło by jej głód na dłużej? Jednak rezygnuje z tego pomysłu. Niebezpiecznie jest zabijać demony, ponieważ połączone są one ze sobą niewidocznymi pnączami, które wystrzeliwują ze swoich oczu wprost w ciała innych demonów, chwytając je na zawsze. Dwa spętane demony gotowe są zrobić dla siebie wszystko, a kiedy jeden z nich umiera, pnącza więzią dalej tego żyjącego, doprowadzając go niemal do obłędu z powodu tęsknoty i rozpaczy. To dlatego nie może zrobić krzywdy młodemu demonowi. Jego śmierć sprowadziłaby na błonia wielu smutnych i żądnych zemsty demonów. Edrin czuje, że znalazła się w potrzasku. Musi się mieć na baczności, ponieważ poza niebezpieczeństwem ze strony młodego demona, który mógłby ją zobaczyć i wstrzelić w nią niewolnicze pnącza, chwytając na zawsze, również członkowie jej Plemienia stanowią dla niej zagrożenie.  

„Lodowa pani” to o powieść o dwóch różnych od siebie osobach, żyjących w odrębnych światach, jednak tak samo samotnych i odciętych od swojego społeczeństwa. 

Franz próbuje zrozumieć otaczającą go rzeczywistość. Próbuje zrozumieć rzeczy, które działy się w nazistowskim Berlinie i to, co spotykało ludzi, których uważało się tam za obcych. W uchwycenie sensu tego wszystkiego pomaga mu obserwowanie świata zwierząt.

„Ludzie byli zwierzętami i musieli utrzymać swoje terytorium, by przetrwać, ponieważ na nim polowali. Musieli więc pozbyć się przybyszów.
(…)
Żaby, wilki i ludzie, Niemcy, Anglicy i Słowianie. To wszystko zwierzęta. Tak jak i on sam. Wszyscy muszą postępować zgodnie z nakazami Natury.”*

Jednak czy ludzie powinni postępować tak jak zwierzęta? Czy są zmuszeni tak postępować? A może mają wybór? To właśnie na takie pytania Franz chce znaleźć odpowiedzi.

Edrin z kolei próbuje zaspokoić swoje potrzeby fizjologicznych. Wszystko na czym jej zależy, to nasycić swój głód. Nie liczy się dla niej nic poza jedzeniem i wszystkie jej działania skupiają się na znalezieniu kolejnej ofiary. Niestety, ciągle czuje niedosyt. Może więc głód, który odczuwa nie ma nic wspólnego z pożywieniem?

Pani Prue udało się stworzyć dobrą i mądrą powieść. Zawartych jest tutaj wiele ukrytych treści, które z czasem stają się dla nas jasne. Panuje w niej nie tylko baśniowy klimat. Czuć tu również grozę i zagubienie, ponieważ nie jest to tylko magiczna historia o elfach. To opowieść o wojnie, o zwierzęcej naturze człowieka, o walce o przetrwanie, jak również o dorastaniu, o wyborze własnej drogi i opowiedzeniu się po którejś ze stron, zgodnie z naszym sumieniem. 

„Lodowa pani” to ciekawie skonstruowana i napisana historia. Nie jest to pusta, nic niewnosząca opowiastka, ale mądra i wnikliwa opowieść, która nadaje się na lekturę zarówno dla młodzieży jak i starszych czytelników.

Moja ocena: 4,5/6

* „Lodowa pani” Sally Prue

###

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu TELBIT oraz portalowi Sztukater.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Fantastyczne zdobycze z ostatnich tygodni


Przyznam szczerze, że nie miałam w planach zamieszczania "stosikowego" postu ... ale co tam, niech będzie. Ze specjalną dedykacją dla Pabla ;-)

Stosik nr 1 - zdobycze książkowe, które pojawiły się u mnie jeszcze w okresie letnio - jesiennym. Miałam je zaprezentować już jakiś czas temu, ale tak jakoś wyszło, że skończyło się na samym zrobieniu im zdjęcia. Publikacji doczekały się dopiero teraz. Cześć została również przeczytana i zaopiniowana ;-)




Z lewej od góry:
1. "Eifelheim" Michael Flynn
2. "Inne okręty" Romuald Pawlak
3. "Ciężar milczenia" Heather Gudenkauf (moją opinię można przeczytać tutaj)
4. "Pałac tajemnic" Agnieszka Pietrzyk (opinia tutaj)
5. "Szczeniak. Jak labrador ocalił chłopca z ADHD" Liam Creed (opinia tutaj)
6. "Na psa urok" Kevin Hearne (opinia tutaj)
7. "Łowcy mitów" Christopher Golden (opinia tutaj)

Z prawej od góry:
1. "Lodowa pani" Sally Prue
2. "Przywoływacz Dusz" Gail Z. Martin
3. "Zmrok" Tim Lebbon
4. "Świt" Tim Lebbon
5. "Zimowy monarcha" Bernard Cornwell
6. "Ostatnie Królestwo" Bernard Cornwell

Podziękowania dla KalioPrzepowiedniMagdy i Fenrira za wymiany, wygraną i przyjemność targowania  się o cenę.

Stosik nr 2 - zdobycze książkowe z ostatnich tygodni. 


Z góry na dół:
1. "Mistrzyni Burz" Waldemar Płudowski
2. "Ostatnia noc jej życia" Maureen Jennings
3. "Królewska krew. Wieża elfów" Michael J. Sullivan
4. "Wichry archipelagu" Bradley P. Beaulieu
5. "Królestwo czarnego łabędzia" Lee Carroll
6. "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" Sarah Blakley-Cartwright
7. "Ognisty tron" Rick Riordan
8. "Nieświadomy mag" Karen Miller
9. "Hołd dla mroku" Adrian Tchaikovsky
10. "Adamantowy Pałac" Stephen Deas
11. "Eona. Ostatni lord Smocze Oko" Alison Goodman
12. "Eon. Powrót Lustrzanego Smoka" Alison Goodman
13. "Dar" Alison Croggon

To teraz czytać, czytać, czytać, czytać, czytać, czytać ....

niedziela, 13 listopada 2011

Ciężar milczenia - Heather Gudenkauf

Tytuł: Ciężar milczenia
Autor: Heather Gudenkauf
Wydawnictwo: MIRA
Data wydania polskiego: kwiecień 2010
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: "The Weight of Silence"
Data wydania oryginału: 2009
Tłumaczenie: Hanna Hessenmüller

Moja opinia:
Heathher Gudenkauf to amerykańska pisarka, która ma na swoim koncie na razie dwie powieści, a obecnie pracuje nad trzecią. Pomimo niezbyt pokaźnego dorobku literackiego może się już pochwalić tym, że została nominowana do nagrody Edgar Award, a jej debiutancka powieść „Ciężar milczenia” trafiła na listę bestsellerów New York Times’a. Jednak różnie z tymi bestsellerami bywa i książki, którym przysługuje takie miano, często okazują się przeciętnymi pozycjami. Czy było tak i w tym przypadku?

„Ciężar milczenia” opowiada o zaginięciu dwóch siedmioletnich dziewczynek – Calli i Petry. Calli Clark od 4 roku życia cierpi na mutyzm wybiórczy. Co sprawiło, że zupełnie zdrowa dziewczynka nagle przestała mówić? Czy przeszła ona jakieś traumatyczne przeżycie? A może była ona świadkiem jakiś koszmarnych zdarzeń? Z kolei Petra Gregory to pogodna i rozgadana osóbka, której nie sposób nie lubić. Stała się ona najlepszą przyjaciółką Calli, a także jej głosem. Oprócz wielkiej przyjaźni, dziewczynki łączy coś jeszcze - obie zaginęły tej samej nocy. Czy poszły one na własną rękę do lasu, gdzie często się bawiły? A może ktoś je do tego zmusił? Porwał je, uprowadził? Czy ich zniknięcie powiązane jest z nierozwiązaną sprawą dotyczącej małej Jenny McIntire, która została porwana, zgwałcona i brutalnie zamordowana? Czy za ich zniknięcie odpowiada ta samo osoba? 

„Ciężar milczenia” to nie tylko opowieść o rozpaczliwych poszukiwaniach zaginionych dziewczynek. To historia również o mrocznych zdarzeniach z przeszłości, a także o niezwykłej przyjaźni dwóch bartnich dusz, z których jedna jest głosem drugiej. To historia życia w toksycznym związku u boku agresywnego męża, jak również historia życia u boku kochającej, ale dużo młodszej i rozpaczliwie pragnącej potomstwa żony. „Ciężar milczenia” to wielowątkowa opowieść, przepełniona emocjami i osadzona w atmosferze nieustannego napięcia i lęku. 

Już po przeczytaniu Prologu wiedziałam, że nie będzie to tylko zwykła, przeciętna książka z przewidywalną fabułą. Autorce już od samego początku udało się przykuć moją uwagę i zaciekawić mnie, a z każdą kolejną stroną coraz bardziej w ciągałam się w tą niezwykłą, tajemnicza i przede wszystkim bardzo niepokojącą historię. Pani Gudenkauf w swojej powieści stworzyła niesamowity, trzymający w napięciu klimat, który idealnie pasuje do opisywanych przez nią wydarzeń.

Bardzo ciekawy jest również sposób prowadzenia narracji, ponieważ autorka daje głos swoim postacią, takim jak: Antonina - mama Cali, zastępca szeryfa Louis, Martin Grgory - ojciec Petry, Ben Clark - brat Calli oraz samej Petrze. Oprócz tego, że relacjonują oni przebieg wydarzeń ze swojego punktu widzenia, często raczą nas historiami z przeszłości. Dzięki temu możemy lepiej poznać te osoby, zrozumieć motywy, które nimi kierują. Możemy na niektóre sprawy czy sytuacje spojrzeć szerzej. Oprócz tego jest jeszcze jedna rzecz, która sprawia, że narracja jest jednym z ciekawszych elementów tej powieści. Otóż w rozdziałach, w których towarzyszymy Cali, narracja z pierwszo zmiana się na trzecioosobową. Jest to niezwykle sugestywny zabieg,  który jeszcze bardziej podkreślić charakter i dramatyzm tej postaci.

„Ciężar milczenia” to naprawdę bardzo dobrze napisany i trzymający w nieustannym napięciu thriller psychologiczny. Ciekawe sylwetki bohaterów, zaskakujące zwroty akcji, panująca w książce atmosfera - to wszystko składa się na znakomitą i wartą przeczytania lekturę.

Moja ocena:5/6

###
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Mira oraz portalowi Sztukater.

###

Witam Was nieśmiało po bardzo dłuuuugiej przerwie :)